fun time

Ah, co to był za miesiąc… Tyle zabawy, tyle atrakcji, tyle nowych radosnych twarzy, setki przejechanych kilometrów, hektolitry kawy i mnóstwo pyszności kulinarnych spod rąk najlepszych szefów kuchni w tym pięknym kraju. Dopiero teraz znalazłem chwilę, żeby się z Tobą podzielić częścią tego co działo się od połowy lipca.
Ale od początku!
Oto kilka zdjęć ze ślubu Asi i Piotra, których ceremonia ślubna odbyła się w kościele w Krotoszycach, a przyjęcie weselne w pobliskim pałacu. Plener odbędzie się dopiero za kilka dni.






Potem ślub Marty i Tomka w kościele p.w.Św. Jana Chrzciciela w Legnicy, który w Legnicy jest moim ulubionym. Wspaniale udekorowany, z wielkimi oknami, które potrafią w odpowiednim momencie bardzo efektownie rozświetlić wnętrze. Szczególnym dopełnieniem wspaniałej atmosfery były dwa Anioły eskortujące młodą parę w drodze do kościoła i do samochodu po mszy. Piękny Triumph, którym jechała młoda para należy do Pana Jurka Janickiego z Legnickiego Automobilklubu. Na przyjęcie weselne zawitaliśmy ponownie do Pałacu Krotoszyce. Wesele świetnie poprowadził zespół „Good Band”. Plener odbył się w pałacowym ogrodzie.







Ślub Kasi i Andrzeja też zapadł mi głęboko w pamięć. Taka energia, że możnaby nią rozświetlić cały dolny śląsk ;). Ślub w Młyńsku k.Gryfowa, a wesele w Siekierczynie k.Lubania. Plener odbędzie się za kilka dni.



















Po szalonej sobotniej zabawie w Siekierczynie, niedzielny poranek spędziłem na mszy w Rzeszotarach k.Legnicy, na której ochrzczony został mały Paweł Aleksaneder.




No i w końcu… Krótki wypad do Krakowa na ślub Sophie i Marka – przemiłej pary, która mieszka w Anglii, ale ma polskie korzenie i dlatego właśnie ceremonia zaślubin i wesele odbyły się w Zamku Korzkiew. Najpierw jednak panie udały się do profesjonalnego salonu kosmetycznego Roman w centrum Krakowa.



Marek wraz z drużbami przygotowywał się w mieszkaniu… na przeciwko Wawelu. Pięknie! ;)

6 krawatów... których nikt nie potrafił zawiązać. Fotograf Michał w akcji...

Sophie z druhnami wyruszyły z zamku, gdzie znajdowała się główna siedziba ich przygotowań, do kościoła w którym przed ołtarzem czekał juz na nią Marek.




Po ceremonii, młodzi wrócili do zamku. Tradycyjne przywitanie szampanem, krótka chwila odpoczynku i wzruszeń, aby następnie uroczyście przejść do sali balowej na przyjęcie weselne.









Ciekawostka: Zamek na codzień tak nie wygląda. Oświetlenie zamku zewnętrzne i wewnętrzne, na potrzebę tej jedynej w swoim rodzaju uroczystości wykonał Patryk Dzięgiel ze studia D.J.Serwis http://www.djserwis.pl


Sesję plenerową zorganizowaliśmy na zamku i w jego ścisłym otoczeniu. Po zakończonych zdjęciach udaliśmy się na plener video do Pieskowej Skały, gdzie zakończyłem reportaż kilkoma ujęciami z planu filmowego. Oto jedno z nich. A mój plener pokażę Ci później ;)

Otagowane , , , , , , ,

2 thoughts on “fun time

  1. nadybal pisze:

    widząc efekty … „tytuł wpisu” nie wiele tu ma znaczenia :) profesjonalizm jak zwykle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: